|
2010-08-05 :: Spekulacje Są liczne spekulacje: Algieria, z możliwością zobaczenia Mzabu - na czym mi osobliwie zależy. Zimbabwe? Ostatnio często myślę o Etiopii... A Rwanda?
2010-08-04 :: Ciąg dalszy Przede mną ostatnie 3 duże zakręty. Tym razem wykonywane w samotności, bo dla jakiejś, jeszcze bliżej nie sprecyzowanej firmy warszawskiej - Fez, Marakesz i Sahara. Co najmniej 4 tygodnie pracy. Potem muszę zrobić wystawę fotograficzną z Maroka, może z tekstami Eli Wojnarowskiej. Później doczytać Potockiego i wiele tekstów afrykańskich, które stale czekają, podjąć francuski... i już będzie koniec zimy, no i wypada jechać znowu do Afryki.
2010-08-02 :: Bankiet dyplomatyczny Bankiet dyplomatyczny z okazji 11 rocznicy intronizacji Króla Muhammeda VI, w warszawskim hotelu Victoria/Sofitel - przeszedł moje wyobrażenia. Witali nas Pan Ambasador - 2 metry wzrostu, Berber i jego małżonka 180 cm. wzrostu, w szałowej czerownej sukni do ziemi we wzory regionalne. Baśń 1001 nocy. Na sali dyplomaci z afrykańskich i europejskich ambasad, kucharze w białych dżelabach i czerwonych czpkach, cudowne potrawy - jadłem placek z gołębia w miodzie - no rewelacja! Rozmowy! Mój partner z ambasady - naukowiec, mówi, że teksty, które napisałem oddają ducha Maroka. Cudownie! Zbliżamy się. Może będzie kilka ciekawych projektów. Mam nadzieję.
|