|
2009-05-07 :: Węgry Już prawie siedzę na walizkach przed wyjazdem na Węgry. Czas na tokaj, termy, gulasz i odrobinę wytchnienia. I może uda się wpaść do Budapesztu?
2009-05-05 :: Węgry Jestem już po badaniach - wynik pozytywny. Znalazłem też chyba opiekunkę do ojca na czas mojej wyprawy z Bartkiem do wód. Bartek skarży się na bóle w kręgosłupie, nic dziwnego! Ja też mam już dosyć. Codziennie budzę się zmęczony. Ledwie łażę. Noga za nogą. Więc jeśli uda się wszystko dopiąć i zsynchronizować... Jakie to ciężkie!
2009-05-02 :: Festiwal i Afryka Chodzę na Afrykamerę - festiwal filmów afrykańskich. Niektóre są rewelacyjne - Jerusalema - RPA, Teza - Etiopia, Żółty dom - Algieria, z silnym akcentem społecznym. To rozpaczająca Afryka - skrzywdzona, poniżona, wykorzystana... Straszny obraz slumsów, gangsterki, wojny, rewolucji komunistycznych, handlu dziećmi. Znakomite kino.
Wśród organizatorów moi znajomi z Afrykańskiego Koła Naukowego. Errol Tipawa Muzawazi przygotowuje w styczniu wyprawę. 7 miesięcy. Start z Libii, Etiopia, Tanzania... aż do RPA. Razem 22 kraje. Koszt 50 tysięcy na osobę. Do tego potrzebna jakaś terenówka... Nie powiem, że jest mi to obojętne, choć czas bardzo dla mnie trudny. Pojechałbym. Traf, że nie mają na pokładzie fotografa, ani dziennikarza.
|