O mnie
Galeria
Wystawy
Teksty
Film
Książki
Księga gości
Kontakt
strona główna

2010-07-12 :: Tanger skończony
Myślę, że to jest ważny tekst, bardzo trudny, ale dał mi wiele satysfakcji. No i cóż, jak dotąd, wyrzuciłem z siebie około 40 stron maszynopisu, a to przecież dopiero jakieś 20 procent. Muszę się na chwilę zatrzymać, odpocząć i podjąć próbę sprzedaży nowych reportaży tygodnikom, które dobrze płacą. Pora zarobić na kolejny wyjazd. To trochę potrwa.

2010-07-08 :: Tanger cd
Pierwszy odcinek Tangeru już wydrukowany. Oczywiście, po publikacji dopiero widać własne błędy. Ale trudno, pierwszy rzut musi być z konieczności formą przedstawienia fabuły, a praca nad szlifowaniemm materiału nastąpi potem. Część druga na razie leży na biurku. Mocno już zaawansowana. Muszę wprowadzić do tekstu 4 rodzaje szyfrów, każdy na innym etapie. Europejsko - arabskie niezrozumienia, mit Barrousa, Socco, Hosni; powrót do przeszłości i realizm Tangeru. Gdzie wsadzić Potockiego, to już sam nie wiem, a są kapitalne epizody z jego udziałem. To wszystko szalenie trudne i pewnie cierpi na tym lekkość formy, bo jak się pisze tak rzadko jak ja, to nie traci się co prawda jasności osądu, ale wszystkie ruchy są powolne, styl się wykuwa w trudzie, wszystko idzie jak po grudzie. No, alle! Dosyć narzekania.

2010-07-05 :: Praca, praca...
Piszę i idzie mi coraz lepiej, przynajmniej jeśli chodzi o Tanger. Puszczę jeszcze dwa kawałki w "DP" i się zatrzymam. Zatrzymam, bo myślę, że moje teksty nie są jakoś szczególnie oczekiwane, bo muszę zacząć zarabiać na drugą wyprawę, a więc sprzedawać reportaże pismom komercyjnym, a wreszcie - napisanie o Chewchouenie i o Fezie, to będzie duża sztuka. Zwłaszcza Fez jest sakramencko trudny, tak, jak ja chcę go opisać. W błysku syntezy: od X wieku, do współczesności, wykazując na czym polega wielkość kultury arabskiej. Dojadę do końca. Napiszę wszystko. I w międzyczasie może coś posprzedaję?