Chwila
a wreszcie
strudzony
i bez dachu nad głową
postanowił wrócić
do próby opisania chwili
jej barokowej urody
którą wytryska
z pąka nicości
spiętrzając się
na podobieństwo róży
to przecież wokół niej
tańczą i śpiewają dzieci
trzymając wieczność
za ręce
i ptaki są
od nas szczęśliwsze
gdy przefruwają
z chwili na chwilę
nie próbując ich łączyć
w żadną przemijalną całość
|